| |

Integracja sensoryczna - wolne przemyślenia 2011-12-28 Integracja sensoryczna - wolne przemyślenia.
Anna Kamińska
Integracja sensoryczna - wolne przemyślenia
Integracja sensoryczna stała się w naszych czasach popularną formą terapii dla dzieci. Powstaje bardzo wiele gabinetów, w których terapeuci przeprowadzają zajęcia.
Wydaje się, że dzieciaków rozpoczynających terapię ciągle przybywa. Wprawdzie nie spotkałam się ze statystykami dotyczącymi ilości, ale ewidentnie z rozmów przeprowadzanych z rodzicami wynika, że ich potomstwo uczestniczy regularnie w tego typu terapii.
Oczywiście można zadać sobie pytanie, dlaczego rośnie liczba pociech, które potrzebują pomocy. Będąc przedszkolakiem pamiętam, że jedynie uczestniczyłam w gimnastyce korekcyjnej. Takie ćwiczenia wówczas oferowano dla osób wątłych, słabowitych i z wadami postawy. Prowadził je nauczyciel wychowania fizycznego. Nikt wówczas nie słyszał o integracji sensorycznej, która do Polski dotarła w 1993 roku za sprawą Marii Borkowskiej i Zbigniewa Przyrowskiego. Zorganizowali oni wtedy pierwszą część kursu SI.
Jak każda metoda, Integracja Sensoryczna również ma swoją historię. Twórcą SI jest A. Jean Ayers (1920-1988), która urodziła się w Stanach Zjednoczonych. W dzieciństwie miała problemy w uczeniu się, co jak można przypuszczać, stało się dla niej inspiracją do zgłębienia wiedzy z zakresu neurobiologii, psychologii i pedagogiki w życiu dorosłym. Na podstawie doniesień naukowych, własnego doświadczenia J. Ayers rozwinęła swoją teorię i usystematyzowała badania, co zaowocowało opracowaniem Testów Integracji Sensorycznej oraz sukcesami w prowadzonej terapii.
Co właściwie kryje się pod terminem ,,integracja sensoryczna’’? Według J.Ayers jest to proces, dzięki któremu mózg, otrzymując informacje ze wszystkich zmysłów, segregując, rozpoznając, interpretując i integrując ze sobą i wcześniejszymi doświadczeniami, odpowiada adekwatną reakcją. Mówiąc krócej, jest to taka organizacja odbieranych bodźców przez nas, aby mogły być użyte w celowym działaniu. Jesteśmy otoczeni mnóstwem bodźców codziennie, np. jadąc w tramwaju:
- zmysł słuchu obiera dźwięki - zaczynając od rozmów po sygnał karetki, telefon
- układ przedsionkowy - ruch liniowy - poruszamy się do przodu i obrotowy - zakręty, potrzebny także do utrzymania równowagi,
- układ dotykowy - jest ciasno więc my dotykamy innych ludzi a oni nas, trzymamy się czegoś, ewentualnie kogoś, żeby nie upaść, odczuwamy temperaturę
- zmysł węchu - odczuwamy zapachy perfum, ubrań itp.
- czucie głębokie - między innymi odpowiedzialne za dostosowanie siły - jak mocno mamy trzymać torbę z ciężkim zakupami, żeby nam nie wypadły z ręki.
Dojeżdżamy do naszego celu bez problemu. Zakupy całe, nie przewróciliśmy się. Nasz organizm poprawnie odebrał bodźce, zinterpretował, my mogliśmy prawidłowo zareagować. To nic innego jak integracja sensoryczna.
Literatura:
1. Mass F. V, Integracja sensoryczna a neuronauka-od narodzin do starości. Fundacja Innowacja WSSE, 2007.
2. Godwin Emmons P, McKendry Anderson L, Dzieci z zaburzeniami integracji sensorycznej, K.E.Liber 2007.
|
|